Witam
Was Bracia i Siostry w świecie delirycznych oparów i nikczemnie zagęszczonej
atmosfery. Przygodę z lakiernictwem rozpocząłem kilka lat temu. Z miłości
do motocykli i szeroko pojętych tzw. sztuk pięknych. Zapraszam do wnikliwego
wglądu i przenikliwej oceny ;)
Sportster 1200. Główny motyw to oczywiście okładka płyty Motorhead - Sacrifice. Do tego małe klasyczne akcenty na błotnikach.
Bora to nie motór, ale też się dało pomalować:)
Nowe wcielenie trajki przedstawiam... The
skullmaster z 666 w tle;) Taki improwizowany freestyle bez szkicu.